(natchnienie z języka polskiego)
W tęczowej wiosce, jak w klatce zamknięta,
W tęczową dziewczyne została zaklęta.
I szczęście wielkie czuje nagle,
I starannie opuszcza swe ciemne żagle.
Po co ma pokazać coś prawie smutnego,
I przybiera twarz atakowanego..
Skula sie bezsilna w swoim wnętrzu.
W myśli wołała "uratuj mnie Rycerzu" !
W tęczowych ścianach zamknięta, niczym więzień psychicznie chory na szczęście..
W tęczowym domu, jak w areszcie.
W tęczowe promienie zapatrzona niczym zakochana-
-ta tęczowa dziewczyna tak cwana..
Tak wolny wiatr rozwiał jej więzione włosy,
Już od dzieciństwa słyszała inne głosy..
Schizofremiczka?
Raczej nie, tęczowa dziewczyna w tęczowej pułapce pijana szczęściem, któremu towarzyszył smutek, tęsknota choć jeszcze nikt nie odszedł.
Na twarzy przyklejony uśmiech a w oczach łzy..
To chyba mój ulubiony wiersz twojego autorstwa, jest naprawdę..magiczny, a jednak ma coś z prawdziwego życia.
OdpowiedzUsuńSwietny <3
PS. jakim wierszem się inspirowałaś?
Na języku polskim mieliśmy czytanke "Tęczowa wioska" było tam o niebieskich i żółtych stworzeniach, niebiescy narzucali swoje zdanie żółtym a oni również wyrażali swoje. Bronili swojego słowa, prawa.
UsuńKiedy Pani przeczytała tytuł tego tekstu od razu pomyslałam, że może z tego powstać coś fajnego. Był taki zaczarowany. - Inspiracja.;]