Wymuszony uśmiech,
realne łzy,
Kto był tego przyczyną?
Może Ty..
Pozorne szczęście,
Prawdopodobna rozpacz,
Zamknięta za kratami fałszu,
Uspokajana okłamaną prawdą.
Zasypiała z głową spokojną o następne kłamstwa.
Nieświadoma swojego losu,
Dziewczyna spragniona ciepła twojego głosu..
Błękitne oczy za taflą łez,
Drżące usta,
W tle muzyka-uspakający jazz..
Teraz już nie jazz..
Teraz już agresywny rap.
Dziś to już nie ona,
Dziś to ktoś inny
Dziś to nie ty.
Na szklane tafle płyną obcej dziewczyny łzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz