środa, 29 maja 2013

Ten stan

Słodkie, słodkie marzenia..
Ach..
Słodkie, słodkie wspomnienia..

Gorzkie, gorzkie  łzy..
Wpadła w ten stan odurzenia..
I jeszcze pora, wszędzie kwitną bzy..
Ona tak bardzo skupiona celem zapomnienia.

Zapomniała o świecie, który ją otaczał..
Wszędzie błąkają się cząstki wspomnienia..
Skąd mogła wiedzieć, że ten stan nic nie oznaczał?

Mała, bezbronna błąkała się po świecie.
Chowała się w zakamarkach nocy.
Dotarła do momentu, nie wiedziała że jest już tak blisko, przy mecie..

Bezsilna dotarła do snu.
Codziennie prześladowało ją jedno to samo.
Ciągle te same oczy.. 
     A ona wciąż ucieka.



piątek, 24 maja 2013

Za ścianą euforii

Czuła euforie pośród swych łez..
Słodkie szaleństwo  od dawna się w niej wzbierało.
Tak zwykłe słowa wśród pouczających tez.
Ostatniego ranka wybuchła już śmiało.

Wszystko obaliła.
Została już sama wypełniona szczęściem.
Łzy oddaliła,
Kryła się z odejściem.

Szaleństwo ubrała w te słowa.
Wyduszony śmiech.
Chciała teraz krzyczeć, Chciała tylko to.. 
Nagle wróciła jej mowa.
Myślała: Tamte zdarzenia to tylko zwykły pech.


Czuła to wszystko tak bardzo,  dokładnie.
Urwisko szczęścia, wodospad szaleństwa.
Nagle przestraszyła się, że zwyczajnie spadnie.
Nie chciała wracać do rzeczywistości, znów poczuć te łzy przekleństwa..

piątek, 17 maja 2013

Szklana dusza

Wykończona wierzyła w każde słowo..
Naiwna dała sprzedawać sobie każde kłamstwo...

Zamykała oczy znów obraz minionych zdarzeń..
Znów słyszy te krzyki, kłótnie- czy one były prawdziwe?
Znów słyszy ten szyderczy śmiech..

Uniósł wysoko i puścił..
Puścił!Chciał by jej delikatne ciało znikło..
Chciał zobaczyć jak jej dusza rozsypuje się na miliony kawałków..
Ona.. taka delikatna, przeźroczysta..

Szklane oczy..
Porcelanowe ciało..
Wszystko wymalowane..

Żadnego znaku siły..
Przecież nie mogła z nim walczyć..
Nie potrafiła..

Uzależniła się od niego..

Szukała słodkich wspomnień..

Miała mnóstwo czasu...
Mnóstwo czasu by zatopić się w gęstej otchłani rozpaczy,
by analizować każdą łzę..

poniedziałek, 13 maja 2013

The Amor conversation

(praca domowa na język polski ;)

-Wiesz kiedy byłam szczęśliwa?
-Kiedy byłaś daleko, kiedy obserwowałaś kolorowe motyle, kiedy promienie słońca muskały twoją śnieżnobiałą skórę?
-Nie. Byłam szczęśliwa kiedy czułam,że jesteś tuż przy mnie.
Ja.Taka bezbronna znalazłam schronienie.
Wtedy nawet w takie szare dni spomiędzy kropel deszczu wyłaniała się tęcza.
-Takie słodko-gorzkie wspomnienia łez wzruszenia, tęsknoty?
-Tęsknoty?
-Tak,wspomnienia twojego śmiechu utkwiły w mojej głowie.
-Uczucie to rosło we mnie. Wzbogacało moje wnętrze o beznadziejne myśli, że wszystko przepadło. 
Strach!
-Strach? Kłębił się we mnie by później wybuchnąć. Zrozumiesz?
-Szukałam twojego imienia wszędzie, odtwarzałam w umyśle każdy szczegół.
Ból jaki odczuwałam na myśl, że Cie nie ma.
Głębił ciągle krwawiącą ranę w moim sercu.
-Może teraz to uczucie rozkwitło?
-Uderzyło nas subtelnością skrzydeł motyla. 

sobota, 11 maja 2013

Śmiech

I czasem siedzę na parapecie..
Patrze w świat.

Czasem zdaje mi się, że nikogo więcej nie ma.
I uświadamiam sobie, że na prawdę to jestem Ja..
Prawdziwa ja!!

I czuje się jakbym musiała zapanować nad całym światem..
Kiedy ja nie mogę zapanować nad sobą.

Bo już wiem, że nie pomożesz..
Kiedy już to sobie uświadomiłam, że dalsza droga jest moja.
Więc płacz!

I Znów patrze w okno , nie widzę już nic.

Czasem zachowuje się na prawdę jakbym zwariowała.
I już to wiem jestem szalona.
Nieobliczalna! Pogódź się z tym, kiedy ja nie mogę sama tego przyjąć.!

Więc posłuchaj: Może nie rzadko mi się to zdarza, 
ale w tej chwili mam ochotę wyć z rozpaczy.

Teraz już wszystko idzie swoim torem..!
Takim jakim nie powinno! 
Bo wiesz co?! ' Ja przez to jestem nieszczęśliwa'

Więc Cicho!
Wejdź!
Już nie wytrzymam. Już czas.
Chce żeby to się odrodziło!

Czasem są chwile kiedy patrze w okno.
I łzy już same płyną.
I wtedy myślę, że to już nie wróci..
Przepadło!
Więc Płacz!

I czasem myślę, że oszalałam.
I czasem zdaje mi się, że sama sobie nie poradzę..
I na prawdę zwariowana..!

I wtedy znów w uszach słyszę ten śmiech!
To okropne.!
Człowiek musi być wolny.
Kto mi pomoże?!

To wszystko powraca do mnie.
Odkrywa coraz głębsze wspomnienia!
Bo nie mogę uwolnić się od brzmienia jego głosu, śmiechu, szlochu..


Tak masz racje,
Ja Zwariowałam!
Tak, szalona!
Oh, jak nie obliczalna.

*

Pamiętasz jak mówiłam Ci, że jesteś wszystkim co mam?
Pamiętasz jak mówiłam Ci, że Cię nie zostawię..?
Ja cały czas jestem z Tobą!
Tylko ty nie jesteś ze mną!
I ja cały czas jestem przy Tobie, 
Jestem tu!
Nie zostawiłam Cie!
I wiesz co?!
Nie wiem czy mnie rozumiesz..
Ale ja nigdzie się nie wybieram!






sobota, 4 maja 2013

Perfekcyjny świat

To pytanie dręczyło ją każdego dnia i nocy.
Czemu tak brutalnie wykańczał ją?
Czemu próbował schować ją przed światem na dnie swoich marzeń?

Ona, ciągle niedostępna? 
Była, jest..
Jego nie ma.

Szukała go w resztkach pamięci.
Nie potrzebnie.

Wspomnienia ciągle pogłębiały  jeszcze świeżo krwawiące rany.
Poszarpana psychika trzymała sie na ostatniej nitce świadomości.

Ona słuchała ludzi zza świata.
Miała swoją, własną wizję życia.
Chowała ją, Chowała.
Szukała początku i szukała.

Do ostatniego oddechu miała nadzieje odnaleźć odrobinę tego świata, który tak starannie wymalowała sobie w swojej pamięci.