piątek, 21 marca 2014

Szloh

Kap... Kap...
Łykasz słone łzy.
Jedną po drugiej.
Szloh ...
Wciskasz głowę w poduszkę.
Najgłębiej jak możesz.
Puk...Puk ...
Za drzwiami stoi uśmiech.
-Nie ma tu miejsca dla Ciebie!

Każda słabość kocha Twój płacz.
Rozdrażnienie, które nie pozwala Ci spać.
Bezsilna...Leżysz już wyczerpana od tej powolnej zagłady.
Szloh...

wtorek, 11 marca 2014

Prawdziwe Życie X

Z racji tego,że siedzę w domu. (Chyba jakieś osłabienie wiosenne) Za dużo myśli, wszystkiego za dużo. Muszę się "przepisać" z głowy na bloga. Miłego dnia.
_____________________________________
  Prawdziwe Życie

Dopiero 3 nad ranem...
Jak to możliwe,że spałam tylko godzinę?
Włączam na słuchawkach Pink Floyd 'ów i czekam aż zegar wskaże godzinę 7.
Tak bardzo nie mam siły wstać.
Jaki to ma sens?
Rozglądam się po pokoju i widzę moje rysunki na ścianach, książki na półkach. Wszystko ma swoje miejsce. Wydaje mi się, że te rzeczy są psychiczne, są martwe.
I ja też leżę i jestem jak one.
Wielka treść ale tak smutna i nieprawdziwa. Los rysunków był przesądzony od dawna. To, że zostaną powieszone. Sam fakt , że są czym są skazuje je na zagładę.
Powoli zwlekam się z łóżka. Wypijam tylko czarną jak smoła kawę, zaliczam poranne rytuały względem wyglądu i wychodzę. Autobus mi uciekł. Ładnie zaczynasz pierwszy dzień szkoły Naomi, ładnie. Po dłuższym spacerze wchodzę na dziedziniec szkoły. Tyle nowych twarzy. Tyle fałszywych spojrzeń. Wchodzę do klasy i już wiem , że nie znajdę tu przyjaciół...
Cdn .

środa, 5 marca 2014

Pamiętnik

Drogi pamiętniku...
Dziś już było dobrze.
Dziś się nawet uśmiechałam.
Dziś trochę żyłam.

Drogi pamiętniku...
Dzisiaj nawet wstałam.
Widziałam ludzi.
Nawet z nimi rozmawiałam.

Drogi pamiętniku...
Dziś poznałam słowo my.
Drogi pamiętniku...
Dziś wracam do gry.