piątek, 9 stycznia 2015

uśmiech

Gdy duszę Twą podzieli czas
Gdy nie będzie żadnych nas

Gdy nastanie złoty dzień
Gdy pochlonie Cię  Twój cień

Kiedy ujrzysz krwawy wschód
Kiedy w sercu bedzie lód

Kiedy blask obejmie już Twe ciało
Kiedy słów już będzie mało

Może ujrzysz dawne czasy
Może ujrzysz puste klasy

Morze myśli Cię otoczy
Morze łez wypełni oczy

Gdy bariera pęknie Twoja
Gdy Ci sie twarz przypomni moja

Może zrozumiesz ludzi w okół siebie
Może zrozumiesz gwiazdy na niebie

Może usłyszysz ksieżyca wołanie
Może usłyszysz moje łkanie

A ja będę czekać tam
Tam u podnóża raju bram
Gdzie już nie ma żadnych trosk
Gdzie kłamstwo rozpływa się jak wosk
Razem z Tobą będę szukać ciepła
Razem z Tobą będę biegła
Szczęśliwi razem szukać uśmiechu
Bo już minie era grzechu


wtorek, 9 września 2014

"Kartka z pamiętnika"

"Ach te bezsenne noce kiedy w ciemnościach na wyciągnięcie dłoni dotykam swego lęku"-Barbara Rosiek
Kolejny dzień zaczynam od łzy w oku.Kolejny dzień sama,czekając na kogoś kto nigdy nie wróci.
Nic się nie zmieniło,poza datą i godziną. Od strony okna dobiegają mnie ostatnie promienie słońca tego lata. Mimo iż powinnam być szczęśliwa,tryskać humorem, z uśmiechem witać innych ludzi mijajacych na chodniku. Jakich ludzi? Jakim chodniku? Znowu zamykam się w swej bezpiecznej przestrzeni. Nikogo już nie spotykam. Od czasu do czasu wymienię parę słów ze sprzedawczynia z sklepu,w czasie zakupów, które są tylko koniecznością by nie umrzeć z głodu. Nie mam ochoty na nic, ufam tylko sobie.  Świat w czarno białych barwach tylko przebiega mi przed oczami. Wstaje i zaczynam swój dzień. Każdy tak samo rozpoczynam i kończę.  Zaspakajam pierwotne potrzeby względem ciała i na tym moje czynne życie się kończy. Może dlatego, że nie mam siły na nic innego.
Minęły już miesiące od Jego odejścia a wspomnienia wciąż są świeże, łzy ciągle się leją  a tęsknota w sercu wciąż się pogłębia.  Mimo,że wiem iż nie wróci to nadal,codziennie gdy tylko usłyszę zbliżający się pojazd gwałtownie wychylam się z okna,z wymalowaną w oczach nadzieją na kolejny uśmiech. Obserwuję wesołe słońce, wsłuchuje się w śmiechy bawiących się dzieci,widzę jak plotki krążą na mój temat,że chyba zwariowalam.
Umysł człowieka jest szalony, nikt nie wie co może ukryć się w jego zakamarku. Ja sama ukrywam się w swoim cieniu,szukam ciepła patrząc się w delikatne płomyki wyrastające się z kominka. To smutne,że człowiek już od samego poczatku skazany jest na tęsknotę w swoim życiu.
Niekiedy nocą niebo płacze razem ŻĘ mną a nawet gwiazdy nie są już Tak radosne jak kiedyś.

piątek, 25 kwietnia 2014

Julio zanim uśniesz...

Julio!
Zanim chmury zasnują twe piękne oczy.
Tańcz gdy radosna chwila swe nuty roztoczy.
Zanim usłyszysz trenu pierwsze słowa.
Zanim zacznie się żałobna mowa.
Zamknij powieki niech sen ten
Ukoi twój zszarpany umysł na wieki.
Każdy choć najmiejszy ruch niech pozostanie złudzeniem trwającym setki tysięcy lat.
Niech miłość ta nie przyniesie Weronie żadnych strat.
Niech każde oczy bedą gotowe oddać łzę dla ciebie.
Gdy umrzesz by dla Romea powstać z powrotem.
Gdy umrzesz by serce lekkim zadowolić lotem.

piątek, 21 marca 2014

Szloh

Kap... Kap...
Łykasz słone łzy.
Jedną po drugiej.
Szloh ...
Wciskasz głowę w poduszkę.
Najgłębiej jak możesz.
Puk...Puk ...
Za drzwiami stoi uśmiech.
-Nie ma tu miejsca dla Ciebie!

Każda słabość kocha Twój płacz.
Rozdrażnienie, które nie pozwala Ci spać.
Bezsilna...Leżysz już wyczerpana od tej powolnej zagłady.
Szloh...

wtorek, 11 marca 2014

Prawdziwe Życie X

Z racji tego,że siedzę w domu. (Chyba jakieś osłabienie wiosenne) Za dużo myśli, wszystkiego za dużo. Muszę się "przepisać" z głowy na bloga. Miłego dnia.
_____________________________________
  Prawdziwe Życie

Dopiero 3 nad ranem...
Jak to możliwe,że spałam tylko godzinę?
Włączam na słuchawkach Pink Floyd 'ów i czekam aż zegar wskaże godzinę 7.
Tak bardzo nie mam siły wstać.
Jaki to ma sens?
Rozglądam się po pokoju i widzę moje rysunki na ścianach, książki na półkach. Wszystko ma swoje miejsce. Wydaje mi się, że te rzeczy są psychiczne, są martwe.
I ja też leżę i jestem jak one.
Wielka treść ale tak smutna i nieprawdziwa. Los rysunków był przesądzony od dawna. To, że zostaną powieszone. Sam fakt , że są czym są skazuje je na zagładę.
Powoli zwlekam się z łóżka. Wypijam tylko czarną jak smoła kawę, zaliczam poranne rytuały względem wyglądu i wychodzę. Autobus mi uciekł. Ładnie zaczynasz pierwszy dzień szkoły Naomi, ładnie. Po dłuższym spacerze wchodzę na dziedziniec szkoły. Tyle nowych twarzy. Tyle fałszywych spojrzeń. Wchodzę do klasy i już wiem , że nie znajdę tu przyjaciół...
Cdn .

środa, 5 marca 2014

Pamiętnik

Drogi pamiętniku...
Dziś już było dobrze.
Dziś się nawet uśmiechałam.
Dziś trochę żyłam.

Drogi pamiętniku...
Dzisiaj nawet wstałam.
Widziałam ludzi.
Nawet z nimi rozmawiałam.

Drogi pamiętniku...
Dziś poznałam słowo my.
Drogi pamiętniku...
Dziś wracam do gry.

wtorek, 18 lutego 2014

***

Miły ton. Radosny głos.Niechciane łzy.
Zakładasz maskę i nikt nie wie,że Ty to nie Ty.

Każdy dzień.
Każde kłamstwo.
Każde słowo zostawia po sobie krwawy cień.

Każda myśl,
Każde marzenie,
Każdy sen idzie na dno razem ze mną.

Boli mnie każdy oddech,
Każda chwila,
Zamiast tlenu, wypełnia mnie strach.