Z racji tego,że siedzę w domu. (Chyba jakieś osłabienie wiosenne) Za dużo myśli, wszystkiego za dużo. Muszę się "przepisać" z głowy na bloga. Miłego dnia.
_____________________________________
Prawdziwe Życie
Dopiero 3 nad ranem...
Jak to możliwe,że spałam tylko godzinę?
Włączam na słuchawkach Pink Floyd 'ów i czekam aż zegar wskaże godzinę 7.
Tak bardzo nie mam siły wstać.
Jaki to ma sens?
Rozglądam się po pokoju i widzę moje rysunki na ścianach, książki na półkach. Wszystko ma swoje miejsce. Wydaje mi się, że te rzeczy są psychiczne, są martwe.
I ja też leżę i jestem jak one.
Wielka treść ale tak smutna i nieprawdziwa. Los rysunków był przesądzony od dawna. To, że zostaną powieszone. Sam fakt , że są czym są skazuje je na zagładę.
Powoli zwlekam się z łóżka. Wypijam tylko czarną jak smoła kawę, zaliczam poranne rytuały względem wyglądu i wychodzę. Autobus mi uciekł. Ładnie zaczynasz pierwszy dzień szkoły Naomi, ładnie. Po dłuższym spacerze wchodzę na dziedziniec szkoły. Tyle nowych twarzy. Tyle fałszywych spojrzeń. Wchodzę do klasy i już wiem , że nie znajdę tu przyjaciół...
Cdn .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz