Szukała wyjaśnienia w zakamarkach swojego umysłu.
Próbowała odgadnąć co kryje jego podświadomość.
Czemu tak nagle ją zostawiłeś?
Czeka na odpowiedź zniecierpliwiona,
ciągle zalewa się łzami.
W ciągu tak krótkiego czasu przeżyła, tak wiele zmiennych stanów..
Od kresu załamania po szaleńcze szczęście.
Zaniosła sie niepohamowanym śmiechem tylko po to,
by zaraz przejść w spazmatyczne łkanie,płacz...
Jej świat przysłoniła lekka mgiełka,
zatopionego umysłu.
Czemu? Teraz? Bez słowa?
nie potrzebowała od niego litości.
Potrzebowała szacunku.. Zrozumienia...
Co raz wydobywała z siebie głuchy jęk cierpienia,
który roznosił sie echem po jej pokoju.
Ona nie pragnęła niczego więcej jak wytłumaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz