Wreszcie to się zdarzyło...
Ogarnęło ją takie wszechmocne szczęście.
Wiedziała, że to nie mus skończyć sie miło.
Błądziła po szczerości mieście.
Szukając tego, co kiedyś zgubiła.
I znów przyszła fala smutku.
Jej głowę zalały wspomnienia- czy to się już zdarzyło?
Odpychała je od siebie bez skutku.
Zadziwiająca zmiana nastroju.
I znów siedziała zamknięta w swoim pokoju.
Wypełniona fałszywym szczęściem.
To wszystko byłą częścią planu jej bezlitosnego życia.
Starała ukryć swoją prawdziwą twarz za codziennymi dniami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz