niedziela, 2 lutego 2014

Płomyk

Rzucam na ścianę chwiejący się cień.
Płonę...
Roztapiam wszystko co mnie otacza.
W odróżnieniu od niego , ja jestem bura,czarna,zamglona,zgaszona.
Bardziej przypomninam spalony knot a Jednak...
Płonę.
Ten płomień nie daje ciepłego światła, poczucia bezpieczeństwa...
Zastanawiam się tylko, kto w życiu zatroszczy się bym nie zgasła...
Bo mimo wszystko ja nie chcę. zgasnąć...
Ja wciąż chcę płonąć.
Chce rzucać to blade światło.
Tylko...Pomóż .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz