Ile gwiazd zawisło...
Tyle uśmiechów odkryto...
Psst...Koniec bajki.
Pragnienie prysło.
Kradniesz słowa najwiekszym poetom.
Widzisz w cieniu przyjaciela.
A lasy szumią by cisza nas nie utopiła.
Szukasz piękna w szkaradnej formie.
Tych myśli nie zrozumie przeciętny człowiek.
A mury runą... Runą by połączyć to, co zepsół czas.
Księżyc pomoże im dotrzeć do siebie.
Poza ścianą.
Poza izolatką.
Poza ciałem żyje Twój umysł.
Pewnego razu, za górami...
Zacznijmy tą bajkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz