W końcu na scenie pojawił się cały skład zespołu "Dead Thoughts". Wokalista odezwał się swoim ostrym, głębokim głosem.:
- Jesteśmy Dead Thoughts. Odzyskujemy ogień, który w was gaśnie. Przejmujemy go i zamieniamy w muzykę.
W jednej chwili zamarłam. Światło nadal było zgaszone. I zamiast zobaczyć każdą sylwetkę wyraźnie, tłum zobaczył tylko czwórkę cieni. Czwórkę? Kim była pozostała osoba? Kim byli inni? Darren. Jego głosu nie da się pomylić. To musi być On, ale to nie może być to. Nie było go wcześniej. Ukrywa się?
Nagle reflektor rzucił blade światło na basistę, który jednym ruchem uciszył całą salę. Porażał swoim wyglądem. Duże, wyraźne ,zielone oczy. Zgubiłam się. Zaczął wygrywać solówkę na swoim instrumencie. To pulsujące brzmienie wywołało u mnie dreszcz. Zamknęłam oczy i zaczęłam poruszać się w tym hipnotyzującym rytmie. Miałam wrażenie, że na sali jestem tylko ja, sama. Miałam wrażenie, że " Dead Thoughts" grają tylko dla mnie. Wystrzeliły pierwsze słowa piosenki, choć była po angielsku wiedziałam o czym śpiewają. W głowie co raz tłumaczyłam słowa: " Zamknięci w pułapce(...) Odnaleźliśmy Ciebie i teraz razem szykujemy się do skoku" Znów dreszcze gdy uświadamiam sobie o czym śpiewają. Kawałek nosił tytuł "Faraway" - obcy, nieznany. "nie mogę patrzeć w lustro. Widzę tam obcą osobą, w którą się zmieniłem. W moich oczach cały czas widzę Ciebie choć tak dawno odeszłaś. Teraz jestem nieznany. Zapomniany." Kolejne słowa odbijały się w mojej głowie.
Wracałam do domu nie gubiąc wspomnienia tych zielonych oczu i głosu Darrena. Cały czas nuciłam piosenkę " Faraway" - "nie mogę uwierzyć,że teraz jestem dla Ciebie obcy. W przyszłości razem dosięgniemy nieba by tylko pozostać sobą" .Moje łzy mieszają się z tymi z nieba. Deszcz ciągle obijał się o mnie ostrymi kroplami. Szłam ulicami. Było ciemno. Nigdy nie chodziłam sama w ciemności. Nie bałam się choć może było to tylko złudne wrażenie bo pod powłoką mojego ciała aż drżałam ze strachu.. Nawet nie wiem czemu płaczę. Bo co? Bo był tam, śpiewał? Bo zauważyłam niebezpieczne piękno oczu basisty? Bo wiedziałam, że jestem nikim w porównaniu do nich? W moim umyśle kłębiło się wiele pytań, które tylko potęgowały mój smutek..
CDN.. :)
--------------------------------------------------------------------------------
Wiem, dawno nie pisałam jednak nie miałam weny twórczej. Dobrze, dla mnie , że dałam zrzucić trochę tempo bo teraz gdy opublikowałam ten rozdział jestem na prawdę z siebie zadowolona :* miłego czytania ;3 Do następnego..;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz