Leżała bezsilna.
Jasne światło przestało już świecić.
Teraz zostały jedynie delikatne promyki.
Jej uśmiech przepadł.
Nawet nie widać już konturów.
Nawet jej drobne ręce.
Nawet jej drobne nogi.
Został z nich tylko jakiś cień, które wskazuje, że nadal są.
Mały jasny punkcik przypomina Ci, że nadal istnieje.
Ona straciła siły.
Straciła chęć walki o siebie.
To jednak ta sama...
Gwiazda- Wypalona gwiazda.
Została tam na niebie.
Chowając się na dnie całej galaktyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz