Jesteś lekiem na najgorsze zło..
Z tobą przez życie lżej sie szło..
A teraz rymy same przychodzą..
We mgl mego życia ciągle brodzą..
Natłok mysli sie nasuwa..
O tym co ciągle mnie odsuwa..
Robię krok w twoją strone..
Nie,nie to jeszcze nie skończone..
W takt muzyki się poruszam..
Ona do tańca siłą zmusza...
Kolejny krok.. kolejna nuta..
kolejn skok.. kolejna minuta..
A co by było gdyby jednak nie było tak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz